JP Morgan otrzymuje ponad 20 mln dotację. Jakie wiążą się z tym korzyści dla Polski?

Jesteśmy świadkami największego w historii wsparcia udzielonego przez polski rząd. Jeden z największych holdingów finansowych otrzymuje ponad 20 mln zł dotacji na stworzenie nowych miejsc pracy.

Przyznana dotacja przez polski rząd może budzić wiele kontrowersji szczególnie, że wsparcie dotyczy jednego z najbogatszych banków na świecie – JP Morgan. Jest to obecnie największa w historii kraju pomoc udzielona firmie z sektora finansowego i wyniosła 20,2 mln zł. Przypomnijmy, że JP Morgan to bank, który ma swoje siedziby na całym świecie.

Znany jest ze swoich licznych działań związanych z manipulacją na rynkach walutowych, złota czy też nieruchomości. W latach 2007, w okresie kryzysu finansowego został uznany za najbardziej bezwzględną instytucję, która przyczyniła się do bankructwa miliona ludzi. W okresie, gdy z powodu kryzysu inne banki upadały, JP Morgan rósł w jeszcze większą siłę, aby w końcu osiągnąć dzisiejszą potęgę światową. Tylko w ubiegłym roku bank osiągnął ponad 99 mld dolarów przychodów, w tym prawie 25 mld dolarów zysku netto, natomiast aktywa holdingu to 2,5 bln dolarów, czyli kilkakrotnie więcej niż polski budżet i możliwości NBP.

Powstaje więc pytanie, czy musimy aż tak zachęcać do otwarcia siedziby w naszym kraju i czy nie stanowi to zagrożenia dla polskiej gospodarki? Premier Mateusz Morawiecki zaznaczył, że to dowód zaufania, ponieważ największe instytucje finansowe na świecie, pokładają dużą nadzieję w rozwój naszej gospodarki. Jakie więc możemy oczekiwać korzyści po udzieleniu tak gigantycznego wsparcia?

Bank w zamian za nasze kosztowne przywitanie, zobowiązał się do zatrudnienia 3 tysięcy osób w samej Warszawie, oraz uruchomienie placówki w drugiej połowie 2018 roku. Możemy więc założyć, że intencje Premiera, który osobiście był zaangażowany w sprowadzenie banku do Polski, były i są dobre. Wciąż jednak powstają pytania, dotyczące tak dużego gracza np. czy sprowadzenie banku nie spowoduje przerostu kapitału i czy nie wpłynie to na politykę gospodarczą Polski?

Z drugiej jednak strony mamy już doświadczenie wynikające z obecności innego amerykańskiego banku. Citibank, również miał możliwość przejęcia rynku, jednak okazało się to tylko medialną spekulacją. Oczywiście, w tym przypadku mamy do czynienia z inną formą działalności, ponieważ JP Morgan nie jest detalistą i nie prowadzi rachunków oszczędnościowo – rozliczeniowych, ale jest bankiem specjalizującym się w inwestowaniu. Jednakże, w obecnych czasach linia pomiędzy bankiem inwestycyjnym, a depozytowo – kredytowym jest bardzo cienka, ponieważ produkty które były tylko domeną banków inwestycyjnych, oferowane są teraz również przez banki detaliczne, czyli jakaś konkurencja powstanie.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o